Często można zaobserwować w przekazach medialnych, że Tusk zaczyna nagle chodzić w bardzo dziwny i sztywny sposób, tuż po wypowiedziach na temat Putina, Kaczyńskiego, Macierewicza, związkowców itd. Od 22 maja 2014 r. niewątpliwie usztywnia Tuska wiadomość, że przed restauracją czai się Maria Sokołowska. Uczennica II LO w Gorzowie Wielkopolskim zadała "płemiełowi" zasadnicze pytanie, które nurtuje umysły milionów Polaków: "Dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?"
A jak zachował się Tusk? Tak, jak zachowywał się w latach 1939-1945 każdy kolaborant postawiony przed sądem Polski Podziemnej. Nieczyste sumienie, strach przed niechybną karą. Te uczucia miotały człowiekiem, który sprzedaje dziś Polskę.
Uczennica wyraziła głośno opinię, która od jakiegoś czasu z trudem przedziera się do świadomości Polaków. Duża część wciąż jeszcze nie może w to uwierzyć. Faktom jednak nie w sposób zaprzeczyć.
Kierujący Polską bandycki rząd oraz jego herszt w niszczeniu Polski doszli do poziomu Generalnej Guberni i jej szefa Hansa Franka. Jakiekolwiek głosowanie na tych ludzi, którzy nie tylko że reprezentują interesy niemieckie w Polsce, ale i z premedytacją niszczą wszystko co polskie, zdecydowanie pogorszy już i tak złe położenie Polski i Polaków.
O tym, że opinia dotycząca reprezentowania przez tych ludzi interesów niemieckich nie jest na wyrost najlepiej świadczy ostatnio nagłośniony w reżimowych mediach fakt zakupu za grube miliardy przestarzałego i zdezelowanego sprzętu po niemieckiej armii. Niemcy mieli początkowo przetopić rdzewiejące żelastwo, ale szybko znaleźli pomoc u ziomka.
"Płemieł", który pochodzi z żydowskiej rodziny Tusków spod Konina - a jego dziadek ochotniczo wstąpił do Wehrmachtu, by ukryć swe żydowskie korzenie - bardziej utożsamia się z Niemcami niż Polską. Natychmiastowe przerwanie rządów szkodnika, jest dla Polaków najwyższym imperatywem.
Czy wiesz, że spółka giełdowa "KERNEL" z WIG-20 jest od początku 2013 r. w dołku wskutek organizowanej przez państwo i wspieranej przez sprzymierzone z rządem media (a tylko trochę przez kręgi ukraińsko-rosyjskie) gigantycznej akcji spekulacyjnej, wymierzonej przeciwko biznesmenowi Piotrowi Niżyńskiemu?
Piotr Niżyński początkowo w 2013 r. miał 4,1 mln. zł w gotówce na koncie swej spółki inwestycyjnej. Kwotę tę chciał przeznaczyć na utworzenie nowych niezależnych mediów, gdyż w istniejących polskich rozpanoszona jest korupcja, współpracują one kryminalnie z rządem w kwestii podsłuchów (najlepszym dowodem jest fakt, że z powodu krycia tematu nowoczesnych podsłuchów większość Polaków wciąż uważa, że tzw. zakładanie podsłuchu np. na dom ma coś wspólnego z montowaniem czegokolwiek i wymaga obecności w pobliżu, gdy tymczasem jest to wszystko centralnie odbierane antenami i wystarczy dodać lokalizację na listę). Media istniejące, podobnie jak rząd, są poważnie skryminalizowane, rząd w swoich rozgrywkach z jednostkami posunął się do systematycznego dręczenia obliczonego na wyniszczenie.
Korupcję w gospodarce osiąga się z udziałem funkcjonariuszy służb mundurowych we współpracy z urzędami skarbowymi (upusty). Natomiast spekulować mogą jakieś spółki państwowe (albo nawet kolaboranckie prywatne, a takich dużo, gdzie szefom-wielkim kapitalistom grozi więzienie), w rodzaju Bank Ochrony Środowiska itp. Skorumpowano, wciągnięto w przestępczość przeciw jednostce nawet prokuraturę i sądy.
Fundamentalna wartość KERNEL-a nie zmieniła się od początku 2013 r., gdy Niżyński kupił pierwszy pakiet za 67 (cena zaraz spadła; później jeszcze, gdy kupił kilkumilionowy pakiet, spadła nazajutrz o kilkanaście itd. - wcześniej np. oświadczenia rządu i zarządu skutkujące spadkiem PKOBP, również w ścisłym związku czasowym z kupnem pakietu przez Niżyńskiego i wtedy kurs spadł - było jeszcze sporo takich "przypadków"; akcje Niżyńskiego za 4,1 mln. od początku 2013 do dziś nie zostały sprzedane). W kwestii podsłuchów i prześladowania jednostki rząd ma wsparcie prawie na całym świecie, podczas gdy nowe wolne media ze względu na ryzyko niedofinansowania i zupełne osamotnienie inwigilowanego inwestora (duże strony ogłoszeniowe też często są skorumpowane) na razie nie startują.